/ Rzemiosło
Ręce, metal i czas.
Każda para powstaje w jednej pracowni pod Poznaniem — od odlewu po grawer serii.
Nie produkujemy hantli.
Wykonujemy je.
Pracujemy w krótkich, numerowanych seriach. Jedna para przechodzi przez ręce jednego rzemieślnika — od surowego odlewu po ostatnie przetarcie przed zapakowaniem. To wolniejsza droga, ale tylko ona daje przedmiot, który chce się trzymać w dłoni.
- Pracownia
- Janikowo k. Poznania
- Materiał
- Lity mosiądz M63
- Bieżąca seria
- 06 / 2026
- Wykończenie
- Połysk lustrzany, ręczny
/ Proces
Cztery etapy. Zero dróg na skróty.
01 · Odlew
Wszystko zaczyna się od ognia
Lity mosiądz M63 trafia do formy w jednym laniu — bez szwów, łączeń i wypełniaczy. Ciężar pary powstaje tutaj, w samym metalu, a nie w tym, co do niego dosypano.
02 · Szlif
Z surowego odlewu do gładzi
Kolejne gradacje papieru zdejmują ślady formy, milimetr po milimetrze. Krawędzie trzonu dostają mikrofazę — to ona sprawia, że chwyt jest pewny, a dłoń nie odciska się na metalu.
03 · Polerka
Godziny przy kole polerskim
Lustro nie jest powłoką — to metal doprowadzony do połysku. Najdłuższy etap całego procesu: para wraca na koło tak długo, aż odbicie jest czyste w każdym świetle.
04 · Sygnatura
Numer, waga, podpis
Każdą sztukę ważymy z tolerancją ±10 g i grawerujemy numer serii dyskretnie od spodu kuli. Dopiero wtedy para dostaje pudełko — i swoje miejsce w rejestrze pracowni.
/ Z pracowni
Kadry bez retuszu
Sesja dokumentalna — seria 06 / 2026.
/ Materiał
Dlaczego właśnie mosiądz
/ Kolekcja
Zobacz, co z tego powstaje.
Pary 2, 4 i 6 kg oraz komplet — wszystkie z bieżącej, numerowanej serii. A jeśli wolisz zważyć je we własnej dłoni, zapraszamy do pracowni.